Weblog

Tuesday, 11 September 2007

  • Wczasy za granicą - Europa i jej sztuka

    "Dość pójść na komedie ramazańskie zwane Karagoz (czarne oko), gdzie marionetki przedstawiają najordynarniejsze wszeteczeństwa". Pamiętnik, Michał Czajkowski

    Wczasy za granicą są dobrą okazją do zapoznania się z kulturą i sztuką, tak bardzo różniącą się i fascynującą od tej, z którą mamy styczność na co dzień. Teatr cieni - popularny w krajach arabskich, szczególnie w Turcji jest przedmiotem wielkiego zainteresowania wielu turystów.

    Nikt dokładnie nie wie kto i gdzie zapoczątkował sztukę teatru cieni. Od wielu lat jest to przedmiotem domysłów wielu badaczy i uczonych z całego świata. Wiadomo jedynie że sztuka ta była znana na wyspie Jawa skąd przybyła do północnej Afryki, gdzie była rozwijana i doskonalona od ponad XV wieku.

    Sztuka ta od XVII wieku ewoluując przekształciła się w tureckie Karagoz (Czarne Oko) i była jednym z niewielu a raczej jedynym sposobem na wyrażenie krytyki politycznej oraz społecznej.


    Wiele sztuk teatru cieni zostało zainspirowanych starymi baśniami, podaniami i legendami. Biorą w nich udział potwory, postacie mitologiczne, diabły, postacie piekielne. Głównymi bohaterami teatru cieni jest Karagoz i jego współtowarzysz Hauvat. Liczne figurki - karykatury kupców, podróżnych i mieszczan wprowadzają do sztuki niezwykły komiczny efekt. Role kobiet w sztuce są wyłącznie drugoplanowe. Najczęściej są to żony, panny właśnie na wydaniu, liczne służące, stare kobiety jak również dość często są to tancerki i czarownice.



    Animator porusza Marionetkami za pomocą przymocowanych do nich patyków, na tle bardzo mocno oświetlonego płóciennego materiału. Figurki wykonane są ze skóry wielbłądziej, pomalowanej ręcznie na mocne, jaskrawe kolory.


    Stambuł jest wielkim miastem zatem planując tam wczasy należy sobie zarezerwować przynajmniej tydzień czasu aby móc zobaczyć najciekawsze zabytki oraz zapoznać się ze sztuką - w tym z teatrem cieni.

Monday, 10 September 2007

  • Turcja, Istanbul

    Łaźnie tureckie - hamamy odgrywały w Turcji niejednokrotnie dwuznaczną rolę w życiu kobiet. Były tym czym dla mężczyzn kawiarnie. Lady Montague, która mieszkała przez pewien czas w Instanbule a raczej jej listy zainspirowały Ingresa do namalowania w 1862 obrazu "Łaźnia turecka".

    Hamany oraz haremy wzmocnione relacjami europejskich malarzy, który zwiedzili Istanbul, stanowią dziś źródła egzotycznej i erotycznej wizji Orientu.

    Do niedawna mali chłopcy, przebywali z matkami i innymi kobietami aż do momentu dojrzewania. Bywali zatem również w tej części łaźni, która była przeznaczona wyłącznie dla kobiet.

    Łaźnie tureckie zbudowane są z kamienia a ich ściany wewnętrzne wyłożone są marmurem. Od zawsze Hamamy ciekawiły i pociągały wszystkich przybyszów z dalszych krajów. Jean Thevenot w swojej książce "Podróż na Wschód": "Opiszę łaźnię w dzielnicy Tophane, podobną wspaniałemu meczetowi, ponieważ jest jedną z najpiękniejszych jakie widziałem. Wywodzi się przez dużą kwadratową salę, długą na blisko 20 stóp, z wysoko zawieszonym sufitem. Wzdłuż ścian tej sali stoją niskie drewniane ławy. Mają szerokość muru i są pokryte matami"
     
    Najstarszą a zarazem najpiękniejszą łaźnią w Istanbule jest Cemberlitas Hamam, która została wybudowana w 1584 roku. Czynna jest codziennie od 6 rano do północy. Oprócz odpoczynku można poprosić o mycie, czym zajmują się prawie nagie tureckie masażystki - oczywiście w części łaźni przeznaczonej dla kobiet. W męskiej części, mycie i masowanie wykonywane jest przez mężczyzn.